Szkolenie 2011

Zapraszamy na szkolenie „Autyzm: teroria-metody pracy-praktyka”, które odbędzie się 22 października 2011 r. w Stowarzyszeniu na Rzecz Osób z Autyzmem „Pro Futuro” w Poznaniu. Chętnych odsyłam na stronę Stowarzyszenia „Pro Futuro”. Tam też proszę przesyłać zgłoszenia.

Program:

  1. Autyzm-objawy, ogólna charakterystyka osób z autyzmem.
  2. Przyczyny autyzmu.
  3. Metody terapii.
  4. Dlaczego terapia behawioralna i przedstawienie celów terapii behawioralnej.
  5. Przygotowanie do pracy z dzieckiem.
  6. Omówienie poszczególnych sfer rozwijanych w terapii.
  7. Pojęcie kształtowania zachowania-metoda małych kroków.
  8. Stosowanie i redukowanie podpowiedzi.
  9. Wzmocnienia i sposoby podawania.
  10. Zasady prowadzenia terapii indywidualnej.
  11. Prowadzenie dokumentacji.
  12. Plany aktywności.
  13. Zachowania trudne
  14. Filmy i ćwiczenia praktyczne.

Serdecznie zapraszamy!

Majowe spotkanie dotyczące delfinoterapii

Zapraszam wszystkich rodziców na spotkanie, które odbędzie się 21 maja o godz.15.30 w Poznaniu w Stowarzyszeniu Pro Futuro w Poznaniu. Bardzo proszę o potwierdzenie swojego przybycia ponieważ ilość miejsc jest ograniczona. Kontakt: Anna Kolan-Zwolińska tel: 609203439, skype: huskypl, mail: ania@terapiadzieci.orgdelfinoterapia

Prezentacja o delfinoterapii

Na początku grudnia, na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu odbyła się konferencja naukowa dotycząca autyzmu i Zespołu Aspergera (patrz poprzednie artykuły). Miałam zaszczyt  przedstawić tam autorską prezentację pt: „Terapia z udziałem delfinów-delfinoterapia”. Jest ona dość krótka ponieważ miałam ograniczony czas i niestety nie mogłam przedstawić większości zagadnień. Odbiorcą byli przede wszystkim naukowcy, wykładowcy, nauczyciele, terapeuci i inni specjaliści.

Mam w planach spotkać się z zainteresowanymi rodzicami i opowiedzieć wiecej na temat tej metody oraz Island Dolphin Care. Chciałabym, aby spotkanie odbyło się w marcu lub kwietniu. wszystko zależy od ilości chętnych. Dodam, że wykład jest bezpłatny i odbędzie się w Poznaniu. Tak więc, jeśli jesteś rodzicem, który chciałby przybyć na owo spotkanie napisz proszę do mnie na ania@terapiadzieci.org

Gdy będę znała przybliżoną datę podam program spotkania, miejsce oraz godzinę. Data zależy od samych zainteresowanych. Dostosuję się do proponowanych terminów. Muszę jedynie wiedzieć, czy znajdą się chętni na przybycie. Dlatego też proszę o wysyłanie maili lub też kontakt telefoniczny (609 203439) lub poprzez skype (login: huskypl).

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie

Zajęcia w wodzie

Już od dłuższego czasu zamierzam się z napisaniem artykułu dotyczącego wpływu zajęć w wodzie na polepszenie funkcjonowania człowieka. Obszar jest tutaj dość szeroki. Można mówić o zbawiennym wpływie aktywności wodnej na wszelkiego rodzaju schorzenia ruchowe, czy też relaksującym i rozluźniającym oddziaływaniu w przypadku terapii osób niepełnosprawnych. Nie od dziś wiadomo, że im wcześniej rozpocznie się przygodę z wodą (nawet w niemowlęctwie) tym będzie miało to lepszy wpływ na naukę pływania w późniejszym czasie. Ponadto zajęcia z niemowlakami wpływają pozytywnie na ich układ kostn0-szkieletowy, mięśniowy i oddechowy oraz prawidłowy rozwój psychosomatyczny, koordynację i ogólną odporność organizmu.

Od kilku miesięcy uczestniczę ze swoją 11-miesięczną córką w zajęciach nauki pływania, czy lepiej nazwać to oswajania z wodą. Jestem zwolenniczką tego typu aktywności z najmłodszymi. Dzieci poprzez zabawę baPB070098rdzo szybko uczą się nurkować i zaczynają pływać, na początku oczywiście z całkowitą pomocą rodzica.  Z zachwytem patrzę na te małe istoty i na to, jakie czynią postępy z lekcji na lekcję. Warto tu dodać, że w okresie niemowlęcym występuje silna potrzeba więzi i kontaktu z rodzicami. Wpływa to na zmniejszenie lęku przed wodą oraz wzrost poczucia bezpieczeństwa dlatego niemowlęta chętnie uczestniczą w wodnych zabawach z rodzicami i odnoszą tak duże sukcesy.

Z racji swojego doświadczenia zawodowego oraz wielu miesięcy spędzonych w ośrodku Island Dolphin Care na Florydzie, gdzie prowadzi się terapię z udziałem delfinów, mogę stwierdzić że obecność wody podczas terapii dziecka niepełnosprawnego wpływa relaksująco i motywująco na przebieg zajęć. Jeśli chodzi o delfinoterapię to oczywiście, że same delfiny mają tutaj ogromny wpływ, ale przecież bez wody nie byłoby delfinów.  Podczas jednego turnusu dzieci przebywają bardzo dużo w wodzie, zarówno podczas terapii jak i poza nią. Floryda to miejsce, gdzie wszędzie jest woda i trudno o jakiekolwiek zajęcie, które nie wymusza kontaktu z wodą.

day-1-swim-with-2Bardzo często spotykam się z pozytywnymi opiniami rodziców, którzy mieli okazję brać udział w terapii w IDC. Podkreślają fakt, że ich dziecko dużo pływało lub jedynie przebywało w wodzie. Zauważyli ogromną poprawę w wielu sferach funkcjonowania, kładąc nacisk na zwiekszenie poczucia bezpieczeństwa, na poprawę w zakresie koordynacji ruchów, rozluźnienia ciała, zwiększenia świadomości swojego ciała, polepszenia w zakresie koncentracji uwagi i poczucia własnej wartości.

Ogromne znaczenia odgrywają zajęcia w wodzie w przypadku różnego rodzaju schorzeń kręgosłupa u dorosłych, czy też wad postawy u dzieci. W wodzie zmniejsza się do minimum praca całego ciała konieczna do utrzymania równowagi. Następuje także odciążenie stawów oraz obniża się napięcie mięśniowe. Wszystkie te zalety powodują, że w wodzie można wykonać o wiele więcej ćwiczeń niż na lądzie oraz czerpać z tego więcej przyjemności, a także ćwiczyć bez uczucia bólu i zmęczenia. Nie pozostaje nic innego jak tylko zachęcić wszystkich cierpiących na bóle pleców oraz innych okolic ciała do rozpoczęcia zajęc rehabilitacyjnych w wodzie, oczywiści pod okiem instruktora. Jest to także idealna forma aktywności dla dzieci, u których stwierdzono wady postawy. Równiez w przypadkach zwiększenia odporności organizmu. Pływanie hartuje organizm, przyzwyczajając go do zmian temperatury otoczenia, pobudza przemiane materii i wywiera dodatni wpływ na system nerwowy.

Terapia PETO

Twórcą metody jest Węgier Andras Peto. Jego metoda otworzyła nowe ścieżki rehabilitacji dzieci i dorosłych, u których dysfuncje w zakresie motoryki są przyczyną uszkodzenia systemu nerwowego. Zdaniem autora usprawnianie motoryczne człowieka należy zawsze łączyć z intensywnym oddziaływaniem psychopedagogicznym i opanowaniem wiadomości szkolnych. Czytaj dalej Terapia PETO

Kolejna relacja rodzica z pobytu w IDC

W jednym z ostatnich artykułów, pisałam o pobycie polskich rodzin w Island Dolphin Care w 2008 roku.  Magda, Michał i Hubert Lesiak byli tam juz drugi raz, z czego oczywiście bardzo się cieszę. Poprosiłam Magdę, aby podzieliła się swoimi wrażeniami i napisała kilka słów, które umieszczam poniżej.  Życze miłego czytania.

Już po raz drugi mam ogromną przyjemność pisać o naszej rodzinnej wyprawie do malowniczego miejsca, w którym delfiny żyją w harmonii z człowiekiem. Tym miejscem jest oczywiście Island Dolphin Care w Key Largo na Florydzie.

Kiedy przyjechaliśmy tam 10 lipca, w amerykańskim ośrodku przebywała już jedna polska rodzina. Co więcej razem z nami przyleciała kolejna rodzina z Polski. Przez cały tydzień w terapii udział brało troje polskich dzieciaków! Była również z nami Anna Kolan-Zwolińska. Było fantastycznie, wymienialiśmy się poglądami, spędzaliśmy wspólnie czas.

Jak rok temu, terapią Hubcia zajęła się Deena Hoagland. Była zachwycona jego postępami, widziała go przecież rok wcześniej, kiedy był dzieckiem leżącym! A teraz sam siedział, sam wstawał przy meblach, interesował się zabawkami! Byłam bardzo szczęśliwa i dumna z mojego syna.

Już w poniedziałek zaczęliśmy intensywna terapię. W tym roku najpierw zajęcia w klasie, później pływanie. Hubert w klasie już od pierwszych zajęć nie płakał, nie marudził, a wręcz przeciwnie, interesował się wszystkim. To też było ogromnym zaskoczeniem dla Deeny ponieważ w zeszłym roku właśnie na zajęciach w klasie Hubert się buntował, płakał i nie chciał wykonywać żadnych prac.

Teraz bez problemu siedział w swoim krzesełku i z zainteresowaniem czekał na zadanie.

Zaraz po klasie szykowaliśmy się do pływania. Tu też postępy! Hubert bardziej interesował się delfinem, chętniej dotykał go. Najbardziej lubił jak skaczą, dlatego też na koniec każdych zajęć Fiji skakał specjalnie dla niego. To także ważne ćwiczenie -skupienie uwagi na jednej rzeczy i podążanie wzrokiem, bo przecież skaczący w wodzie delfin zawsze jest w innym miejscu.

Każdego dnia praca z Hubciem dostarczała nam wiele radości i satysfakcji. W końcu ta praca przerodziła się w zabawę. Island Dolphin Care to miejsce wspaniale wyposażone we wszystkie niezbędne do zajęć przyrządy i zabawki. Niczego nie może zabraknąć dzieciakom, a wszystkie prace zrobione przez dzieci zabierane są do domu. Do dyspozycji są farby, kredki, mnóstwo zabawek. Dużą zaletą są sale odpowiednio przystosowane dla każdego dziecka. Bardzo miło spędza się tam czas, a jeszcze milej myśli o powrocie w następnym roku. Czuć, że nasze dzieci nie są nikomu obojętne. Oczywiście można pomyśleć, że za takie pieniądze zrobią wszystko, ale to nieprawda. Mentalność ludzka jest tam inna, ludzie są życzliwi, okazują swoje uczucia i zawsze kiedy trzeba dodają otuchy i sił do walki, nie pozwalając poddać się.

Hubert, podobnie jak w zeszłym roku, poczynił postępy. Umie „puścić” buziaka , utrzymuje dłużej zabawki w rączkach, skupia uwagę na tym co robi, sam chętniej zagląda w nasze oczy, więcej i szybciej wstaje, ponadto jest już gotowy do chodzenia, wokalizuje więcej dźwięków. Cały zespół, który pracuje nad poprawą i rozwojem Hubcia w Polsce zauważył postępy! Myślę, że wszyscy, tj: my, cała nasza rodzina i rehabilitanci przekonaliśmy się, że delfinoterapia naprawdę działa!!! A prawda jest taka, że bardzo baliśmy się tego wyjazdu. Efekty zeszłoroczne jak najbardziej były i robiły wspaniałe wrażenie ale…mógł być to zbieg okoliczności. Nie był, teraz jesteśmy tego pewni. Będziemy robić wszystko, aby wrócić tam w przyszłym 2009 roku. Szkoda tylko, że możemy być tam tak krótko, bo to zaledwie 3 tygodnie. Niestety tylko 3 w zasięgu całego roku, ale za to jedne z najwspanialszych…


Jeśli wszystko się uda, w przyszłym roku planuje lecieć z nami kolejna Polska rodzina. Trzymajcie kciuki!



Pozdrawiam serdecznie

Magda Lesiak



Kasia Kościelniak w Island Dolphin Care

Wreszcie dotarłyśmy do domu. Piszę „wreszcie”, bo podróż zajęła nam bardzo dużo czasu, ze względu na duże opóźnienie obydwu samolotów.

Zgodnie z moją obietnicą piszę więcej o moim tegorocznym pobycie w Island Dolphin Care. Jak już wcześniej pisałam w tym roku wybrałam się do ośrodka z Kasią Kościelniak i jej mamą Marzeną.

dokonywanie wyboru

Kasia cierpi na autyzm, ma problemy w komunikowaniu się z otoczeniem, nie potrafi w sposób adekwatny ukazywać swoich emocji. Często, gdy czegoś chce krzyczy, płacze albo ucieka. Podobnie jest, gdy jej się coś podoba i bardzo czegoś pragnie.

Tak więc praca nad rozwijaniem umiejętności komunikowania się dziewczynki z otoczeniem była głównym celem terapii i wizyty w IDC.

Przez pierwsze dni terapii Kasia bardzo mocno buntowała się (krzyczała i płakała), gdy stawiano jej określone wymagania i to zarówno podczas zajęć w klasie jak i w wodzie. Wszystko chciała robić po swojemu, nie słuchając poleceń z zewnątrz (co jest typowe dla autyzmu). Kolejne dni, na szczęście wyglądały zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że pokazałyśmy (Gretchen i ja) mamie, jak pracować z oporem Kasi i że będzie starała się podobnie pracować z nią w domu. Kasia uczęszcza do ośrodka w miejscu, w którym mieszka. Prowadzi się tam jedynie zajęcia grupowe. Niestety nie ma terapii indywidualnej, która jest bardzo konieczna przy pracy z dzieckiem z autyzmem. Dziewczynka nie ma także możliwości, aby jakiś terapeuta pracował z nią w domu. Pozostaje praca indywidualna rodzica z dzieckiem.

Cieszę się, że Marzena wyjechała z ośrodka z głową pełną pomysłów na dalszą pracę z Kasią. Przedstawione jej zostały różne narzędzia przydatne do pracy z dzieckiem z autyzmem. Jednym z nich jest specjalny komputer z monitorem dotykowym i bardzo dobry program edukacyjny „Boardmaker with Speaking Dynamically Pro”, który przeznaczony jest nie tylko do nauki dzieci z autyzmem. Podstawową wadą komputera i programu jest jego cena. Wspólnie z Gretchen (jedną z terapeutek ośrodka) pokazałyśmy mamie, jak można samemu wykonać pewne pomoce naukowe, które w dużej części mogą zastąpić owo oprogramowanie. Z kolei wadą takiego rozwiązania jest to, że wiąże się ono z nagromadzeniem dużej ilości papieru, segregatorów i kartek. Wszystko jest to kwestią indywidualną powiązaną z zasobnością portfela. Z własnego doświadczenia wiem, że albumy i segregatory ręcznie robione, świetnie spełniają swoją rolę, jednakże program i komputer, który znam z IDC robi na mnie ogromne wrażenie i chętnie polecę go tym, którzy mogą wydać na to pieniądze.

Marzena zobaczyła i nauczyła się także, jak tworzyć i pracować z planem dnia, tak aby zadania, wymagania i oczekiwania wobec Kasi były bardziej zrozumiałe i przewidywalne dla niej. Myślę, że ważnym punktem podczas terapii było pokazanie mamie Kasi, w jaki sposób ustalać nagrody, jak nimi „manipulować” aby zwiększyć motywację dziewczynki i jak konsekwentnie wymagać od niej wykonania zadanego polecenia.

W drugim tygodniu naszego pobytu dołączyły do ośrodka kolejne dwie rodziny z Polski. Dzięki temu było weselej, a rodzice mogli powymieniać się własnymi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Dużo czasu po terapii spedzałyśmy z Magdą, Michałem i Hubciem Lesiakami, którzy zresztą byli już w IDC w zeszłym roku. Wspólnie planowaliśmy i spędzaliśmy wieczory, co przysporzyło nam dużi radości i dostarczyło wielu miłych chwil. Szkoda tylko, że tak krótko.

Teraz czekam na Deenę, Pete’a Hoaglandów oraz na Gretchen Thomasson, którzy planują przyjazd do Polski na początku przyszłego roku, w celu propagowania delfinoterapii wśród polskich rodzin. Nie jest to jeszcze rzecz pewna, a więc nie będę rozpisywać się za dużo. Jak tylko zostaną dograne szczegóły na pewno dam znać i napiszę.

Polskie Rodziny w IDC

Pisze bardzo krotko, bo nie za wiele mam tez czasu. Na pewno umieszcze wiecej, jak wroce do Polski. Niestety moj pobyt w osrodku w tym roku dobiega konca. Przyjechalam dwa tygodnie temu z jedna z polskich rodzin. Kasia, tak ma na imie dziewczynka, ktora bierze udzial w tegorocznym programie terapii poczynila postepy, a mama Marzena wraca do domu pelna wrazen i pomyslow na dalsza prace z corka w domu. Mysle, ze dowiedziala sie tu wiele, jak i czego wymagac od Kasi oraz przede wszystkim jak rozwijac umiejetnosc komunikowania sie dziewczynki z otoczeniem.

Nie zawsze bylo latwo i nie zawsze Kasia chciala wspolpracowac z terapeutami, ale dzieki naszej konsekwencji i uporowi pokazalismy Marzenie, jak zwalczac krzyk i bunt Kasi (Kasia cierpi na autyzm i nie potrafi w sposob adekwatny i aprobowany porozumiewac sie z otoczeniem).

Po tygodniu naszego pobytu, dolaczyly do nas kolejne dwie rodziny z Polski. Dzieki temu wspolnie i wesolo spedzalismy czas wolny w Key Largo, a rodzice mieli czas, aby powymieniac sie wlasnymi doswiadczeniami i spostrzezeniami.

Wiecej o naszym pobycie napisze juz niedlugo. Umieszcze tez zdjecia Kasi (ktore sa naprawde wspaniale), rowniez na polskiej stronie Island Dolphin Care. Zapraszam wszystkich do odwiedzania stron. Pozdrawiam i przepraszam za brak polskich znakow, ale nie mam teraz mozliwosci korzystania z polsiej klawiatury.

Island Dolphin Care 2008

Za tydzień kolejny raz wyruszam zdobywać doświadczenie w IDC. W tym roku wyjątkowo dużo rodzin z Polski bierze udział w terapii, co będzie wiązało się z nowymi przeżyciami i wrażeniami rodziców. Oczywiście czekam na pisemne relacje od wszystkich tych, którzy będą chcieli napisać coś od siebie. Dla każdego znajdzie się miejsce na tej stronie. Ja, oczywiście również napiszę coś z własnego punktu widzenia i o moich nowych doświadczeniach terapeutycznych. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłych wakacji.